|
|
| TUNING |

Cała przygoda zaczęła się od najpiękniejszego samochodu jaki wyprodukowano w historii motoryzacji - Calibra, bo o niej mowa.
Pomimo, że moja Calibra przeszła wcześniej pierwszy etap zmiany swojego wizerunku wciąż miałem pewien niedosyt. Stary wizerunek niektórzy (szczególnie Kondi) znają z ATS 2001. Wtedy były to początki tuningu - także dla mnie. Calibra w owe czasy była wyposażona w zderzak przedni Irmscher, lotkę na tylnej szybie od Punto I, brewki reflektorów (pfuj!), dokładkę tylnego zderzaka Rieger oraz oryginalny spoiler tylnej klapy Irmscher a także standardowe 15-stki Opla o szerokości 6 cali. Tak "uzbrojone" auto znalazło się na łamach GT w kwietniu 2002. Wciąż jednak brakowało tzw. "mocnego uderzenia", czegoś co byłoby charakterystyczne tylko dla niej.
Przeobrażanie zacząłem od upatrzonych 17-stek firmy Canonica model Racing Chrom Look o szerokości 7,5 cala, których ostatni komplet sprowadziłem specjalnie ze stolicy. Wtedy wydawało mi się, iż to wystarczy do dopełnienia wizerunku Cali. Jakże się myliłem! Zakup felg był dopiero słodkim początkiem. Przynależność do poznańskiego Drivers Clubu oraz ogólnopolskiego Calibra Team bardzo zobowiązuje. Wraz z kolegami stwierdziliśmy, że Calibrze będzie do twarzy w komplecie poszerzającym. Zakupiłem więc komplet ospoilerowania wraz z poszerzeniami błotników. Moja Cali stanęła na koziołkach u nadwornego tunera naszego klubu czyli AG Tuning i zaczęły rodzić się koncepcje. Zwykłe dołożenie spoilerów nie wchodziło w ogóle w rachubę. Z przodu znajdował się już niestandardowy zderzak Irmschera, który trzeba było całkowicie przemodelować, podobnie jak tylny zderzak zintegrowany już wcześniej z dokładką Riegera. Nowe poszerzenia oraz nakładki progów zostały więc również zintegrowane z nadwoziem tworząc jedną całość. Największym wyzwaniem był fakt zamocowania kompletu stylistyczny o 40 mm niżej niż przewidział to producent. Wymusiło to zabiegi iście sztukatorskie ponieważ nie zgadzała się żadna szczelina ale w zamian za to otrzymałem dodatkowe obniżenie optyczne Calibry. Na tylną klapę powędrowała lotka przeznaczona pierwotnie do nowego modelu Celicy przecięta uprzednio na połowę i poszerzona o 20 cm dla lepszego efektu. Lotka będąca przedłużeniem dachu to jedyny element pozostały ze starego wizerunku auta. Pochodzi od Punto I i została odpowiednio zmodyfikowana. Stare lusterka ustąpiły miejsca tym w stylu M3.Dziurawe polskie drogi wykazały potrzebę modernizacji i usztywnienia zawieszenia by nie pozbyć się spoilerów. Progresywne sprężyny Eibacha, które posiadał już samochód okazały się za miękkie i dlatego zostały uzupełnione o komplet amortyzatorów przygotowanych pod moje gusta. Skrócony skok oraz maksymalnie twarde nastawy upodobniły jazdę Calibrą do jazdy gokartem! Obrazu dopełniają pierścienie dystansowe na osiach: z przodu 2x25 mm z tyłu 2x30 mm.
Zmodernizowane zawieszenie przeszło chrzest bojowy na torze w Bydgoszczy podczas Pucharu Lata KTP 2002 gdzie okazało się, iż Cali nie tylko nieźle wygląda ale też świetnie trzyma się drogi. Auto zdobyło Puchar za zajęcie II miejsce w klasie 4. Natomiast względy wizualne zostały ocenione podczas XI Ogólnopolskiego Zlotu Calibra Team w Sobieszewie gdzie samochód zdobył puchar za II miejsce w konkurencji Najładniejsza Calibra Zlotu.
Jeżeli chodzi o silnik to nie zaszły większe zmiany. Tak więc silnik 2,5 V6 24V ze zmienionym oprogramowaniem, sportową wkładką filtra K&N oraz zestawem magnetyzerów. W układzie wydechowym usunięto katalizator a tylny tłumik z podwójnymi końcówkami został zrobiony na zamówienie. Z natury rzeczy nie lubię półśrodków więc prawdopodobnie już niedługo pod maskę trafi instalacja nitro.
Zmianę wizerunku wnętrza właśnie zaczynam. Odkupiłem od kolegi sportowe fotele od sportowej Celicy obszyte niebiesko-czarną skórą. Dodatkiem do tego są 3 punktowe pasy Schroth. Teraz noszę się z zamiarem obszycia całego kokpitu i boczków drzwiowych dwukolorową skórą.
[następna strona]
|
|
|
|
|